• Józef Trzebuniak

Misjonarz


Po przeczytaniu dzisiejszej Ewangelii (Mt. 9:35-10:8) winniśmy zapłonąć zapałem misyjnym. Otóż Jezus, jako pierwszy Misjonarz, idzie przez świat, naucza, uzdrawia, dodaje otuchy i wsparcia. Jego przykład zachęca, aby zostawić wszystko i zacząć Go naśladować. Bo któż z nas nie chciałby czynić dobra dla swoich sióstr i braci; któż nie życzyłby sobie przyjaciół z wszystkich stanów i wartw społecznych; któż wreszcie nie pragnie przemieniać świata na lepsze?

Jednakże mimo wszystko niewielu jest tych odważnych, którzy decydują się zostawić wszystko dla Chrystusa. Chociaż sytuacja na świecie się pogarsza, a poziom wiary znacznie się obniża, szczególnie w krajach zachodnich, to nadal brakuje powołań do pracy apostolskiej. Sam Jezus nad tym ubolewał. Może szczególnie dlatego, że niewielu ludzi naprawdę troszczy się o dobro wspólne. Niewielu jest altruistów, którzy dobro bliźnich stawiają wyżej niż swoje osobiste osiągnięcia. Niewielu chce porzucać swe ziemskie marzenia dla marzeń większych, sięgających Nieba.

Syn Boży nigdy się jednak nie poddaje. Postanawia pracować z tą garstką ludzi, którzy przy Nim wiernie trwają. Udziela im swoich darów, w tym szczególnego daru Ducha Świętego, aby swoim życiem dawali o Nim świadectwo. Prosi ich i zachęca, aby szli Jego śladami i czynili podobnie, ponieważ w ten sposób wprowadzą wielu ludzi do królestwa niebieskiego, a nadto ocalą swoją dusze.

o. Józef Trzebuniak, SVD

16 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie