• Józef Trzebuniak

Otworzyć drzwi Chrystusowi


Umiłowani w Chrystusie,

Już prawie rok z powodu pandemii korona wirusa doświadczamy „wielkiego ucisku”. Co więcej, jesteśmy zmuszani do ograniczania praktyk życia religijnego. Inaczej niż za dawnych czasów przewodnicy duchowi często odradzają nam gromadzenie się na wspólnych modlitwach, a nawet uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii. Nawet w domach zakonnych zamiera życie wewnętrzne, to znaczy rzadziej sprawuje się msze święte i raczej nie prowadzi się już kierownictwa duchowego. Paradoksalnie powinno być odwrotnie. Należałoby więcej się modlić, pokutować i częściej przyjmować Ciało i Krew Chrystusa, aby nie zatracić sensu istnienia i nie przerywać głębokiej relacji z Bogiem.

Oczywiście nie możemy odrzucić wszystkich postanowień związanych z sytuacją epidemiologiczną na świecie. Możemy jednak pogłębiać życie duchowe poprzez rozważanie Słowa Bożego. Tutaj, w Piśmie Świętym, powinniśmy szukać odpowiedzi na dręczące pytania, wątpliwości, lęki i niepokoje współczesności. Możemy sami się zapytać czy rzeczywiście uciekamy się do Słowa Bożego w tych czasach zarazy.

Nieraz już w historii Ludu Wybranego, a także historii chrześcijaństwa, dochodziło do wielkich katastrof i niedoli. Jednak mocna wiara zawsze ratowała ludzi i pomagała przetrwać trudne doświadczenia wojen, chorób, waśni i kataklizmów. Największym problemem współczesności nie wydaję się zatem wirus Covid-19, ale raczej brak wiary i zaufania Panu Bogu. Kiedyś ludzkość szukała ratunku w Bogu i modliła się żarliwie, aby ustało grożące niebezpieczeństwo. Teraz, głos Pański zagłuszają mass-media, a w sposób szczególny media społecznościowe, w których każdy może napisać to, co uważa za słuszne nawet jeśli nie jest to zgodne ze zdrowym rozsądkiem czy też przykazaniami Bożymi.

Drogie Siostry i Drodzy Bracia,

Jaka powinna być odpowiedź chrześcijanina, a zatem ucznia Chrystusa? Warto odwołać się do Listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan. W naszych czasach pandemii to „nauka Pańska ma stać się głośniejsza”. Nauka ta jest bardzo prosta i podstawowa, zawsze ta sama i niezmienna wraz z upływem czasu: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” Tak, po pierwsze każdy z nas powinien przyznać się do swej grzeszności i żałować najpierw za swoje własne grzechy. Gdy już spełnimy pięć warunków dobrej spowiedzi i przyjmiemy sakrament Eucharystii, następnie winniśmy otworzyć Dobrą Nowinę i zacząć gorliwie czytać Słowo Boże. To jedyna i najprostsza droga do osobistego zbawienia , a także do przemiany świata.

Oczywiście potrzebna jest wiara w Boga i zaufanie bliźniemu, aby móc wypełnić te zwyczajne warunki. Powinniśmy pamiętać, że kapłaństwo jest piękne i potrzebne nie tylko w Wielki Czwartek kiedy to celebrujemy ustanowienie tego sakramentu. Wbrew wiadomościom, którymi często manipulują mass-media, otoczmy modlitwą naszych kapłanów i przewodników. Zawierzmy ich słowom i nauce, którą przekazują zgodnie z magisterium Kościoła. Nawet jeśli sami są wielkimi grzesznikami, to postarajmy się im przebaczyć, otoczyć modlitwą wstawienniczą i pokochać szczerze tak jak się kocha swoich najbliższych.

W czasach pandemii wirusa zawierzmy Chrystusowi i przylgnijmy do Kościoła, „by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu i oczekiwać z niebios Jego Syna”. Nie lękajmy się otworzyć drzwi Chrystusowi, jak pouczał nas Ojciec Święty Jan Paweł II. Pokochajmy na nowo życie i pokonajmy strach przed chorobą, a nawet śmiercią. To jest największe i pierwsze przykazanie, które przypomina nam Jezus Chrystus w XXX Niedzielę zwykłą w roku Pańskim 2020. Nie ma bowiem innej drogi ani prawdy ani życia poza Chrystusem, w Chrystusie i przez Chrystusa, Pana naszego.

21 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie